home.gif (827 bytes) strona 1.gif (173 bytes) strona 2.gif (289 bytes) strona 3.gif (298 bytes) strona 4.gif (276 bytes) strona 5.gif (293 bytes) strona 6.gif (303 bytes) strona 7.gif (272 bytes) strona dalej.gif (1477 bytes)

Dzięki uprzejmości firmy w listopadzie 2005 małem okazję poznać niezwykły kraj jakim jest EGIPT.

Zachęcam do skorygowania jasności monitora, przy ustawieniu zbyt ciemnym zatracą się szczegóły zdjęć, a przy zbyt jasnym fotografie będą robiły wrażenie mdłych.

Opowieść zacznę od tego, co dla Egiptu najbardziej charakterystyczne, czyli od piramid. Potrzeba wielu tysięcy kilometrów, aby listopadowy śnieg i chłód panujący w Polsce zamienić na upał panujący na pustyni.

Cztery godziny lotu samolotem, siedem godzin jazdy autokarem przez pustynię, tyle potrzeba czasu, aby dotrzeć w okolice Kairu, czyli do słynnych piramid. Sam Kair nie jest miastem tak starym jak piramidy; ma ledwie tysiąc lat. Obecnie rozrósł się tak bardzo, że piramidy znajdują się na przedmieściach czternastomilionowej metropolii.

Trzy największe piramidy w Egipcie to spadek po największych budowniczych starożytności jakimi nazwać można faraonów: Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa.

Zwiedzając różne kraje staram się w miarę możliwości podpatrywać życie takim jakie jest. Unikam zdjęć pozowanych, ale nie zawsze i nie wszędzie jest to możliwe. Pod piramidami spore grono tubylców utrzymuje się z fotografowania wraz z turystami...

...Inni wożą turystów. Turystyka (obok rolnictwa i zysków z obsługi Kanału Sueskiego) to jedno z głównych źródeł dochodów Egiptu.

A złośliwi turyści i tak wolą wokół piramid chodzić pieszo.

Więcej zdjęć piramid można zobaczyć klikając tu:

home.gif (827 bytes) strona 1.gif (173 bytes) strona 2.gif (289 bytes) strona 3.gif (298 bytes) strona 4.gif (276 bytes) strona 5.gif (293 bytes) strona 6.gif (303 bytes) strona 7.gif (272 bytes) strona dalej.gif (1477 bytes)